WYDARZENIA F1
niedziela, 30 lipiec 2017 11:34

COMEBACK FERRARI

Napisane przez

Ferrari powraca na szczyt, ale Mercedes nie odpuszcza w GP Węgier 2017

Przed tym weekendem GP cała Formuła 1 żyje decyzją FIA o wprowadzeniu od sezonu 2018 systemu ochrony głowy kierowcy HALO. Cały padok jest podzielony, czy ten system na pewno jest odpowiednim rozwiązaniem. Poprawia on bezpieczeństwo o 17%, a w szczególności w przypadku lecącego koła. Szczerzej o mojej opinii nt. tego rozwiązania wypowiem się w osobnym artykule.

Poza tym bardzo źle wyglądającym "klapkiem", to dla kibiców z Polski nadciągnęła wiadomość o powrocie Roberta Kubicy do bolidu F1. Już 2 sierpnia będzie testować podczas dwudniowej sesji testowej na torze Hungaroring bolid w aktualnej specyfikacji. Co dalej z jego powrotem to jeszcze nie wiadomo. Myślę, że trzeba poczekać na wyniki tych testów, jak czuje się sam Robert i ile jeszcze kroków musi wykonać by ewentualnie powrócić do królowej sportów motorowych.

Sam weekend wydaje się bardzo interesujący. Po fenomenalnym GP Wielkiej Brytanii Lewis Hamilton traci tylko jeden punkt do Sebastiana Vettela, który ostatnio ma więcej pecha, podobnie jak jego zespół. Tor pod Budapesztem jednak jest bardzo specyficzny. Mówi się o nim "Monako bez ścian". Nie są tutaj tak ważne osiągi jednostki napędowej a aerodynamika odgrywa kluczową rolę. Stąd też widać po czasach okrążeń w treningach, że Ferrari i Red Bull zdecydowanie wyprzedzają inne zespoły. Mercedes w tych bardzo upalnych warunkach ma spore problemy ze znalezieniem odpowiednich ustawień, choć nie można ich skreślać z kandydatów do podium.

Przed kwalifikacjami doszło do zmiany składu w Williamsie. Felipe Massa, który od piątku zmagał się z wirusem nie był w stanie dokończyć trzeciego treningu a za niego wsiadł trzeci kierowca Williamsa: Paul di Resta. Dzisiaj jest kierowcą w serii DTM oraz ekspertem telewizji Sky Sports F1. Pomimo braku doświadczenia w jeździe hybrydami, zajął 19 miejsce w kwalifikacjach, wyprzedzając Marcusa Ericssona.

Kwalifikacje to popis Ferrari. Oba czerwone bolidy stanęły na starcie z pierwszego rzędu: Vettel przed Raikkonenem. Za nimi dwa bolidy Mercedesa: Valtteri Bottas oraz Lewis Hamilton, który nie potrafi się co ciekawe odnaleźć na torze, gdzie w 10 startach wygrywał aż 5 razy. Być może za bardzo chciał wyrównać rekord Michaela Schumachera lub presja ze strony ojca będącego w padoku. Za nimi ustawili się Red Bulle oraz McLareny, wielka nadzieja tego weeekendu. Na plus możemy zaliczyć kwalifikacje Jolyona Palmera, lecz ewidentnie to dobra mina do złej gry. Słabo Haas, lecz i tak dobrze że Kevin Magnussen nie był ostatni po problemach w treningach. Danil Kvyat dostał karę przesunięcia o trzy pozycje po zablokowaniu Lance'a Strolla. Dostał ponadto punkt karny i tylko 2 dzielą go od wykluczenia z wyścigu. Williamsy nie wydostały się z Q1, Force India również daleko. Sauber jak zwykle ostatni.

Na starcie doszło do kilku incydentów. W czołówce Ferrari utrzymały się na pierwszych dwóch miejscach, ale Reb Bull chyba za bardzo chciał wyprzedzić Mercedesy. Szczególnie Max Verstappen, który w bardzo nieładny sposób wjechał w bok bolidu Daniela Ricciardo, uszkodził chłodnicę i Daniel musiał wycofać się. Australijczyk powiedział, że była to pełna amatorszczyzna ze strony Holendra. Ponadto incydent pomiędzy Grosjeanem a Hulkenbergiem przysporzył sporo nerwów, lecz bez zbędnych kar.

Max otrzymał karę 10 sekund zatrzymania w boksie przy pit stopie za incydent z Danielem, do tego jeden punkt karny. Było wiadome, że wyprzedzony przez niego Lewis Hamilton odzyska swoją pozycję. Jednak Sebastian Vettel nie mógł odjechać od Kimiego. Okazało się, że w bolidzie niemca były problemy z układem kierowniczym i kierownica była lekko przesunięta w lewo. Seb miał bardzo utrudnione życie przez dalszą część wyścigu a Kimi zostawał z tyłu, non stop spowalniany przed Niemca.

Valtteri Bottas i Lewis Hamilton cały czas jechali za duetem Ferrari. Dalej McLaren Alonso jechał już na 6 pozycji po wyprzedzeniu Carlosa Sainza. Stoffel również zajmował pozycję w pierwszej dziesiątce.

Po pierwszym pitstopie i jak się okazuje jedynym dla większości stawki, sytuacja pozostała bez zmian. Na oponach miękkich Lewis Hamilton w końcu po 45 okrążeniach odzyskał łączność radiową ze swoim zespołem i zaczął przyspieszać. Delikatnie zasugerował o możliwym team orders ze strony Valtteriego i ku zdziwieniu wszystkich, Fin przepuścił Hamiltona, by ten mógł dogonić Kimiego, który narzekał na blokującego Sebastiana Vettela.

Romain Grosjean musiał zatrzymać swój samochód po niedokręconym kole. Niestety zespół Haasa zapłaci kilkadziesiąt tysięcy euro za to przewinienie. Drugi kierowca Haasa Kevin Magnussen miał również bardzo trudny weekend. Wypchnął on Nico Hulkenberga w 2 zakręcie. Kierowcy po wyścigu narzekali na siebie. Hulkenberg mógł o Magnussenie jako najmniej sportowym zawodniku na torze, a ten drugi prosił o possanie jajek...

Pomimo prawie 30 okrążeń szarży Lewisa Hamiltona nie udało mu się wyprzedzić Kimiego Raikkonena. Jednak jego postawa na ostatnim okrążeniu była aż szokująca. Dotrzymał słowa szefostwu Mercedesa i przepuścił Valtteriego, gdyż ten prawie stracił pozycję na rzecz Verstappena, który jechał blisko 2 sekundy na okrążeniu szybciej od rywali. Brytyjczyk nie uporał się z Kimim i w bardzo szlachetny sposób oddał pozycję koledze z zespołu. A może nie chciał być na podium z Sebastianem Vettelem?

Na metę pierwsi wpadli kierowcy Ferrari: Sebastian Vettel przed Kimim Raikkonenem. Za nimi jak w kwalifikacjach: Valtteri Bottas, Lewis Hamilton oraz Max Verstappen. Fernando Alonso ukokończył 6 a Sainz 7. Dalej Force India, dość niemrawo a pierwszą dziesiątkę zamykał Stoffel Vandoorne. Palmer znowu bez punktów, lecz tym razem na dwunastym miejscu. W ogonie stawki Magnussen, Sauber. Nie ukończył tego wyścigu Paul di Resta, z powodu wycieku oleju, ale i tak brawo za postawę w tym wyścigu.

Formuła 1 rusza na przerwę czterotygodniową. Pod koniec sierpnia widzimy się na torze Spa. Przed nami jeszcze testy Roberta Kubicy, bardzo ważne ad. jego ewentualnego powrotu.

 

Ostatnio zmieniany niedziela, 30 lipiec 2017 17:18